Co to Open Source i dlaczego jest tyle warte ?

W jednym z pierwszych postów czuję się zobligowany do przedstawienia, czym jest oprogramowanie typu open source oraz dlaczego jest tyle warte . W tym celu posłużę się głośną transakcją ogłoszoną w zeszłym tygodniu przez firmę IBM, która przymierza się do przejęcia firmy Red Hat, zajmującej się rozwijaniem serwerowych systemów operacyjnych.

IBM wyda przyprawiającą o zawrót głowy kwotę 34 miliardów na firmę, która nie sprzedaje oprogramowania. Red Hat robi coś zupełnie odwrotnego, przez 25 lat istnienia, nabrał zwyczaj kupowania firm sprzedających oprogramowanie, a następnie rozdawał produkty tych firm za darmo.
Dlaczego ? Ponieważ nawiązuje to do początków projektowania oprogramowania : OpenSource.

Co to jest Open Source ?

Oprogramowanie które używasz na co dzień (nieważne czy to aplikacja na telefon, czy program komputerowy) istnieje w różnych formach. Wersja na Twoim komputerze jest ukończoną, skompilowaną wersją. Jest to kod, który został przetłumaczony na język zrozumiały dla Twojego komputera. Zanim otrzymasz ukończoną wersję, programiści muszą napisać instrukcję w języku, który będzie zrozumiały dla człowieka. Ten język nazywamy kodem źródłowym (source code).
Oba te stany są nieodwołalnie ze sobą połączone, ale prawie zawsze cykl przebiega w jedną stronę. Kod źródłowy może zostać skompilowany w ukończony produkt, jednak skompilowana aplikacja nie może zostać sprowadzona do postaci kodu. O skompilowanym kodzie możesz myśleć jak o upieczonym cieście. Nadaje się do jedzenia, ma różne atrybuty, które jesteś w stanie zidentyfikować jak zapach, wygląd lub dekoracje. Jednak mając przed sobą kawałek takiego gotowego ciasta, nie jesteś w stanie stwierdzić jak zrobić drugie ciasto, dokładnie takie samo jak poprzednie.

Popularne, olbrzymie firmy jak Microsoft bądź Apple trzymają swoje kody źródłowe pod kluczem. Sprzedają kopie aplikacji utworzone z kodu. Trzymają swoje przepisy w sejfie, a sprzedają gotowe ciasta.

Autorzy OpenSource publikują swoje przepisy na ciasto za darmo i to z wielu powodów. Niektórzy trzymają się ideologicznej postawy, że oprogramowanie powinno być wolne nie tylko do użycia, ale także do modyfikacji. Inni uważają bardziej konserwatywnie, że oprogramowanie open source jest po prostu funkcjonalne i lepsze od zastrzeżonych alternatyw. Każdy piekarz może bawić się / modyfikować przepis, aby zadowolić swoich miłośników ciasta.

Konflikt pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami wolnego oprogramowania pojawił się, gdy nadszedł czas na zarabianie pieniędzy z tworzenia oprogramowania. W roku 1975 w otwartym liście do hobbystów, Bill Gates nazwał złodziejami osoby, które dzieliły się kodem BASIC Microsoftu bez płacenia za dodatkowe kopie. Stwierdził, że oprogramowanie nie może być darmowe, ponieważ zostało napisane na drogich maszynach, których zakup i utrzymanie kosztuje.

Zwolennicy Open Source skrytykowali Microsoft. Nie widzieli powodów, dlaczego mieliby ograniczać rozpowszechnianie oprogramowania, które można odtwarzać w wirtualnym świecie nieskończoną liczbę razy praktycznie bez żadnych kosztów. Ale pozostawało odpowiedzieć na ważne pytanie: Jak zarabiać, gdy produkt jest darmowy ?

Zarabianie na darmowym produkcie

Jeżeli utworzysz publicznie dostępny kod, to trudno jest zarabiać na sprzedaży gotowej aplikacji. Istniała taka możliwość zanim powstał WWW, kiedy dostęp do internetu był bardzo ograniczony, a dla przeciętnych użytkowników pobieranie oprogramowania stanowiło trudność. Firmy mogły uzyskać dochody na przykład ze sprzedaży wolnego oprogramowania na fizycznych nośnikach, takich jak dyskietki lub płyty CD. Te czasy już dawno minęły.

RedHat został założony w 1993 roku. Polityka biznesowa Red Hat’a polega na udostępnianiu oprogramowania za darmo i pobieraniu opłat za wsparcie, wliczając w to szkolenia, pomoc techniczną, doradztwo, integrację infrastruktury itp. Red Hat proponował firmom przyjęcie systemu operacyjnego GNU/Linux o otwartym kodzie źródłowym zamiast droższego i zastrzeżonego oprogramowania. Zapewniali wsparcie dla tych systemów, włącznie z opcją dostosowywania oprogramowania do potrzeb danej firmy. Wyniki swoich prac publicznie udostępniali, aby zapewnić ciągły rozwój wolnego oprogramowania.

Opisany model biznesowy okazał się ekstremalnie udany. Wolne oprogramowanie, stanowiące rdzeń biznesu, było nieustannie rozwijane przez tysiące programistów na całym świecie. Okazało się również adaptowalne i wydajne w sposób, w jaki komercyjne oprogramowanie nigdy by nie było. Zmotywowani deweloperzy mogą po prostu dostosować kod do swoich potrzeb, a ponieważ ich praca została wykonana na otwartym środowisku, nie będzie potrzeby w przyszłości powtarzania tego wysiłku przez innych. Taki tryb działania opisano w eseju Eric’a Raymond’sa z 1997 roku “The Cathedral and the Bazaar“, który jest jednym z guru środowiska OpenSource.

Kiedy inne firmy badały wady i zalety takiego modelu biznesowego, Red Hat wdrożył go i szybko ogłosił swój sukces. W 1999 roku stał się spółką publiczną wartą 3,5 milionów dolarów.

INWESTUJ W KOD ŹRÓDŁOWY

Transakcja w której IBM przejął RedHata, opiewająca na zawrotną kwotę 34 miliardów dolarów z całą pewnością zostanie jedną z najbardziej rozpoznawalnych transakcji w historii.
Nie jest to debiut firmy IBM w środowisku open source. W 1998 roku korporacja wkroczyła w alternatywny świat, zaczynając udostępniać system Apache do zarządzania serwerami wraz z własnym oprogramowaniem znanym jako “WebSphere”. Nie był to wtedy udany krok. James Barry, ówczesny analityk IBM ogłosił, że udało im się wdrożyć swoje rozwiązanie jedynie w 2% rynku.

Firma Red Hat wciąż będzie zajmować się dystrybucją własnej wersji Linuksa. Wraz ze wsparciem i rozwojem oprogramowania open source, które jest szeroko stosowane w centrach danych i aplikacjach cloud computing. Ich klientem zostaną firmy, które nie mogą pozwolić sobie na kłopoty, jakie często zdarzają się przy zastrzeżonym oprogramowaniu. Szczególnie w momencie gdy otwarto źródłowe oprogramowanie, które jest w stanie wykonywać taką samą robotę.

Podsumowując, za 34 miliardów dolarów IBM nie kupuje oprogramowania, które planuje zmienić i sprzedawać. Zamiast tego kupuje możliwość sprzedawania ważnych usług i wkładu pracy w dostosowywanie systemu. Wolne oprogramowanie jest darmowe, jednak ogromna ilość czasu i pracy potrzebna do jego utrzymania, już nie jest. Dlatego warto rozważyć opcję, czy trzymać przepis na swoje najlepsze ciasto w sejfie, czy udostępnić je i pozwolić mu się stawać jeszcze lepszym.

daxter
marcinek44@windowslive.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *